Chyba najbardziej autentyczną formą przekazania czego można się spodziewać na wczasach odchudzających i obozach kondycyjnych Fox Boot Camp jest relacja jednego z uczestników. Zapraszamy do zapoznania się ze wspomnieniami Jacka Grabowskiego, uczestnika obozu w 2016 r.

"Na wczasy odchudzające w Kruklankach przyjechałem prosto z dwóch wypraw rowerowych. 700 kilometrów przekręconych na rowerze w ciągu dwóch tygodni pozwalały z optymizmem patrzeć w przyszłość. Obóz kondycyjny na Mazurach okazał się jednak twardą szkołą życia. Ale zdecydowanie było warto, bo efekty były oszałamiające a obozowicze zmęczeni, za to bardzo szczęśliwi i usatysfakcjonowani opuszczali Kruklanki.

Pomysłodawcą wczasów odchudzających i obozów kondycyjnych jest Robert. To właśnie ten znakomity trener osobisty i instruktor fitness po kilkunastoletniej przygodzie w Londynie postanowił przenieść najciekawsze pomysły na grunt polski. I udało mu się to w 100 procentach. Dlaczego? Gdyż potrafił przekazać swoją miłość i pasję zarówno do sportu jak i zdrowego odżywiania ludziom.


Już na pierwszym treningu, torze przeszkód, po półtorej godziny przeskoków, hantli, podbiegów i pompek czuje, że nie będzie łatwo. Po przerwie cross – fit, intensywny trening interwałowy. Po nim zdrowy, energetyczny obiad po którym zasypiam jak dziecko. Budzi mnie Monika: ”Jacek wstawaj szybko, zaczynamy boks”. To szaleńcze tempo myślę sobie biegnąc po rękawice. A to jeszcze nie koniec, gdyż na wieczór przewidziano  rozciąganie, po którym tradycyjnie biegam swoją „dychę”.

Kolejny dzień zaczyna się od  niespodzianki. Zamiast zwolnić, przyśpieszamy. Treningi tabaty, ćwiczenia na piłkach czy dwadzieścia kilometrów z kijami po lesie okazują się jedynie rozgrzewką. Obóz staje się z godziny na godziny bardziej wymagający i sprawia, że masz chęć przekląć i rzucić wszystko w cholerę. Jednak tak ma być. „No pain , no gain”. To sprawdzian przede wszystkim dla twojej głowy. To doskonała okazja by zmotywować się maksymalnie i sprawdzić granice swojej wytrzymałości.

Nieodzownym elementem obozu jest odpowiednie odżywienie organizmu sprzyjające oczyszczeniu i dla chętnych - redukcji wagi. Jadłospis jest bardzo urozmaicony a główne zasady to: jemy co 2-4 godziny by utrzymywać stały poziom cukru we krwi, zawsze małe porcje wielkości pięści, definitywnie eliminujemy z naszej diety cukier, przetworzone jedzenie i używki.

W Kruklankach oprócz Roberta mamy przyjemność poznać jeszcze Marcina - mistrza polski w zapasach, trenera osobistego, Pawła - zawodowego żołnierza, trenera osobistego, Beatę - fizjoterapeutkę, Daniela - instruktora jogi.

Wyjeżdżamy z Kruklanek uśmiechnięci, naładowani pozytywną energią i dobrymi wspomnieniami. I o to chodziło przecież przede wszystkim o dobą zabawę i luz psychiczny. Wrócimy na pewno, już za rok”.